rowery elektryczne górskie

Dlaczego warto kupować rowery elektryczne poza sezonem? 

Niejeden rowerzysta uważa, że sezon rowerowy trwa tak naprawdę przez cały rok. Wystarczy odpowiedni strój, aby chłodniejsze temperatury nie przeszkadzały w codziennej rekreacji na dwóch kółkach. Jednak pełnoprawny sezon rowerowy, w trakcie którego ścieżki, szlaki i ulice zapełniają się kolarzami trwa w cieplejszych miesiącach – od kwietnia do września. Nie wszyscy miłośnicy pedałowania czują się komfortowo przy gorszej pogodzie, więc późną jesienią i zimą wybierają inne formy rekreacji, przesiadają się na rowery stacjonarne lub korzystają z trenażerów.

Okres poza sezonem jest natomiast uważany za dobry moment na zakup roweru, co dotyczy również coraz bardziej modnych rowerów elektrycznych. Dlaczego warto kupować rowery elektryczne poza sezonem?

Większa dostępność rowerów elektrycznych poza sezonem

Ostatnie dwa lata stało w Polsce i na świecie pod znakiem prawdziwego rowerowego boomu, wynikającego ze zmieniających się nawyków komunikacyjnych oraz ze wzrostu popularności rekreacji i sportów indywidualnych na świeżym powietrzu, co wymusiła pandemia. Ta sama pandemia zakłóciła łańcuchy dostaw, zwłaszcza z Dalekiego Wschodu, który jest głównym dostawcą komponentów do produkcji rowerów. W warunkach zwiększonego popytu i jednocześnie zmniejszonej dostępności materiałów muszą działać producenci i sprzedawcy dwóch kółek. Dotyczy to również rowerów elektrycznych. Doszło do sytuacji, w której kupienie wymarzonego modelu od ręki nierzadko graniczy z cudem. Aby zrozumieć przyczyny takiej sytuacji trzeba znać model współpracy producent – sprzedawca, czyli tych od których zależy to, co znajdzie się ostatecznie na półkach. W większości przypadków sklepy muszą składać zamówienia na nadchodzący sezon już we wrześniu roku poprzedniego i nie mają możliwości domówienia niczego ponad to, co zamówiły w sezonie. Niestety większości sklepów nie stać na przyjęcie całości swojego zamówienia na jego początku, więc rozkładają dostawy na kolejne sezonowe miesiące.

Rzadko który sprzedawca ma tyle szczęścia, że ze swoimi prognozami sprzedaży trafi w rzeczywiste zapotrzebowania. W wyniku tego na koniec sezonu zawsze w magazynach zostają rowery, których chętnie pozbędzie się na dobrych dla kupujących warunkach, aby zwolnić miejsce w sklepie na kolejny rok działalności. A więc zakup roweru z myślą o rozpoczęciu na nim nowego sezonu, warto zacząć planować już od końcówki roku go poprzedzającego.

Gdy rozpoczyna się sezon, w sklepach brakuje też między innymi kasków rowerowych, bidonów, sakw, bagażników, lampek, a nawet smarów do łańcucha z tych samych przyczyn jak rowerów. Przezorny rowerzysta, który jesienią lub zimą kupi upatrzony wcześniej rower elektryczny, a następnie bez pośpiechu kompletuje do niego pełne wyposażenie, nie pożałuje swojej decyzji, bo gdy tylko nastaną cieplejsze dni, będzie gotowy na długo wyczekiwane rozpoczęcie sezonu, a w jego kieszeni zostanie więcej oszczędności!

Nowe modele i warianty wchodzące do sprzedaży

Przełom roku, a z kolarskiego punktu widzenia środek przerwy między sezonami, to okres, w którym producenci wprowadzają na rynek nowości. W ofercie pojawiają się zupełnie nowe modele, w tym coraz bardziej popularne rowery elektryczne, a dotychczasowe ulegają modyfikacjom. Niekiedy chodzi wyłącznie o kosmetyczne zmiany ograniczające się do nowego malowania roweru, ale dość często w grę wchodzą udoskonalenia wynikające z opinii dotychczasowych nabywców – częściowa wymiana osprzętu na wyższą grupę, bardziej wydajny akumulator, a nawet poprawa geometrii ramy.

Nie dla każdego te zmiany są na tyle istotne,  by wyczekiwać i upewniać się, czy wymarzony model znalazł się na liście zamówionych przez sprzedawców. Bez ryzyka może się obyć, gdy złożymy zamówienie przed końcem września i jesteśmy gotowi poczekać przynajmniej pół roku.

Poszukiwanie okazji cenowych

Nie jest tajemnicą, że poza sezonem, gdy w magazynach zostało niemało rowerów, a popyt naturalnie maleje, istnieje szansa znalezienia prawdziwej okazji cenowej. Zakup roweru z nowego rocznika miewa swoje zalety, ale z drugiej strony sprzęt z aktualnego bądź ubiegłego roku może być tańszy o kilkaset, a nawet kilka tysięcy złotych. Zwłaszcza, że inflacja nie pozostaje bez wpływu i na ten rynek.

Sklepy rowerowe chętnie przewietrzają w tym okresie swoje zapasy w oczekiwaniu na dostawę modeli przyszłorocznych, a poza tym chcą podtrzymać sprzedaż decydując się na promocje cenowe. Zatem poza sezonem warto rozglądać się za upatrzonymi modelami.

Rower elektryczny na każdą porę roku

Umowna przerwa pomiędzy sezonami, czyli chłodniejsze miesiące to czas, w którym zalety rowerów elektrycznych uwydatniają się na tle tradycyjnych. Chłodny wiatr, wilgotne powietrze, a także opady atmosferyczne utrudniają jazdę. Dodatkowa moc pochodząca z silnika elektrycznego okazuje się bardzo przydatna. Poza tym w ciepłej odzieży stosunkowo łatwo się przegrzać, a potem przeziębić wkładając dużo siły w pedałowanie.

Rower elektryczny jest mniej wymagający, więc z powodzeniem może posłużyć jako codzienny transport do pracy lub na uczelnię w chłodniejszych porach roku. Z kolei górski rower elektryczny stanowi dobry sposób na pokonywanie tras, które zimą pokryte śniegiem lub błotem, stały się znacznie bardziej wymagające.

Cierpliwość popłaca i sprzyja przemyślanym decyzjom

Niezależnie od tego, czy rowerzysta zamierza korzystać ze swojej nowej elektrycznej maszyny poza sezonem, czy dopiero, kiedy do Polski zawita cieplejsza pogoda, zakup roweru elektrycznego zimą ma pewną bardzo ważną zaletę – pomaga w podjęciu przemyślanej decyzji. Dostępność rowerów elektrycznych jest w tym okresie większa, a więc kupujący mają z czego wybierać i nie muszą ograniczać swojego wyboru do tego, co akurat znajduje się w sklepach.

Dobra pogoda panująca za oknem, podobnie jak groźba wyprzedania się rowerów, nie stwarzają poza sezonem presji czasu, która sprzyja impulsywnym zakupom. Wolne zimowe wieczory spędzone w domu to również okazja, aby zapoznać się z recenzjami poszczególnych rowerów elektrycznych i zastanowić się, który najlepiej spełni oczekiwania rowerzysty.

Rower elektryczny jako prezent pod choinkę

Jest jeszcze jeden argument przemawiający za zakupem rowerów poza sezonem, a konkretnie w grudniu. Rower elektryczny może być wspaniałym prezentem gwiazdkowym dla osoby, która pragnie rozpocząć swoją przygodę z kolarstwem, albo wrócić do niego po latach. Napęd wspomagany silnikiem elektrycznym pozwala szybciej poczuć frajdę z pokonywanych kilometrów i połknąć rowerowego bakcyla!

składany rower elektryczny w mieście

Jak zmieniają się nawyki komunikacyjne mieszkańców miast?

W dynamicznych i coraz bardziej mobilnych społeczeństwach zamieszkujących miasta ogromnym wyzwaniem staje się komunikacja. Obecnie opiera się ona w dużej mierze na transporcie samochodowym, ale z punktu widzenia tworzących się korków, a także szkodliwości spalin dla środowiska i zanieczyszczenia powietrza, taki transport staje się coraz mniej wydolny i niekorzystny. Wystarczy wspomnieć, że stosunkowo niewiele aut poruszających się po miejskich drogach legitymuje się całkowitym zapełnieniem. Wielu kierowców pokonuje drogę do pracy samotnie. Jednocześnie mieszkańcy miast wykazują gotowość na zmiany. W jaki sposób zmieniają się ich nawyki komunikacyjne? Jakie środki transportu będą zyskiwały na znaczeniu już niebawem?

Zalety podróży własnym samochodem

W wielu miastach dojazdy do pracy własnym samochodem już dziś nie należą do najbardziej efektywnych form transportu. Metro, szybkie tramwaje, kolej miejska, a nawet linie autobusowe poruszające się po buspasach często dystansują transport samochodowy pod względem czasu dojazdu, co dotyczy szczególnie newralgicznych godzin szczytu. Mimo wszystko, właściciele samochodów dostrzegający ten proces, wciąż pozostają przywiązani do własnych czterech kółek. Z czego to wynika?

Jednym z najważniejszych czynników wciąż pozostaje wygoda. Samochód znajduje się pod ręką, a w najgorszym razie skorzystanie z niego wymaga jedynie zjechania windą do podziemnego garażu. Kierowca i pasażerowie mogą rozsiąść się w fotelach, skorzystać z wydajnego ogrzewania i klimatyzacji, a także uniknąć przesiadek w drodze do pracy. Własne auto to również poczucie bezpieczeństwa i niezależności. Poza tym posiadanie samochodu w pewnym sensie pozostaje synonimem sukcesu i wysokiego statusu. Kombinacja tych czynników sprawia, że mimo rosnącej świadomości ekologicznej, transport samochodowy wciąż ma się dobrze.

Gotowość na zmiany

Do ciekawych konkluzji doszli autorzy raportu Mobility Futures przygotowanego przez Kantar, którzy przez 2 lata badali zwyczaje komunikacyjne mieszkańców 31 metropolii z całego świata, w tym Warszawy, poszukując odpowiedzi na pytanie, jak będzie wyglądała komunikacja w miastach przyszłości. W badaniu wzięło udział ponad 20 000 osób.

Okazuje się, że już dziś 25% kierowców i użytkowników publicznego transportu zamieszkujących miasta jest gotowych zrezygnować z podróży autem na rzecz mobilności rozumianej jako usługa –  Mobility as a Service (MaaS). Przykładem takich rozwiązań jest nowoczesna komunikacja miejska składająca się z wielu opcji i zakładająca możliwość dostosowania trasy do aktualnej potrzeby użytkownika.

Ponadto koncepcja uwzględnia współdzielenie środków transportu, na przykład w formie mikrobusów albo bardziej elastyczne formy korzystania z samochodów – car-sharing oraz dzielone przez współpasażerów samochody autonomiczne. Ten stosunkowo wysoki współczynnik respondentów deklarujących możliwość porzucenia samochodów sygnalizuje gotowość do zmian ze strony mieszkańców miast.

Pozytywnie postrzegane alternatywne środki komunikacji – dominacja skuterów i rowerów elektrycznych

Mobility as a Service to wciąż w dużej mierze potencjalna perspektywa przyszłości. Jednak raport przygotowany przez Kantar skupia się także na obecnych postawach mieszkańców miast wobec alternatywnych w stosunku do własnego samochodu środków komunikacji. Autorzy raportu wspólnie z zaangażowanymi w analizę jego wyników ekspertami zauważają, że członkowie miejskich społeczności podejmują decyzje komunikacyjne w dużej mierze kierując się emocjami. Jak postrzegane są poszczególne środki transportu?

Okazuje się, że 24% za alternatywny środek komunikacji, który wzbudza najbardziej pozytywne emocje, postrzegają motocykle. Do tej kategorii zaliczają się nie tylko tradycyjne motocykle, ale również mniejsze skutery, w tym napędzane silnikiem elektrycznym. Z pewnością poruszanie się tymi pojazdami w miejskich korkach, gdzie nie liczy się wysoka prędkość, a raczej zwinność i filigranowe rozmiary pojazdu, jest niezwykle efektywne w porównaniu do aut.

W tym samym pytaniu na drugim miejscu z wynikiem 23% znalazły się rowery elektryczne, co ciekawe postrzegane lepiej od tradycyjnych bicyklów, na które postawiło 17% respondentów. Popularność pojazdów z elektrycznym napędem nie może dziwić, bo przy dobrej infrastrukturze, zwłaszcza rozbudowanej sieci ścieżek rowerowych doskonale sprawdzają się jako komfortowa forma transportu po mieście. W końcu poruszają się po własnych, zarezerwowanych wyłącznie dla nich trasach, co pozwala na bezpieczne warunki jazdy. Jednocześnie dwukołowce elektryczne w porównaniu z  tradycyjnymi – napędzanymi wyłącznie siłą mięśni, wymagają nieco mniejszego wysiłku. Dlatego użycie ich podczas codziennej drogi do pracy oszczędzi ryzyka zmęczenia czy potu.

20% badanych wskazało poruszanie się po mieście pieszo. Spacery stanowią oczywiście źródło przyjemności, jednak są wydajne tylko na krótkich dystansach. Co ciekawe, tylko 8% respondentów wybrał oby transport publiczny. Trudno wyobrazić sobie bez niego sprawny transport w obrębie miasta, ale takie wyniki badania wskazują, że mieszkańcy szukają bardziej atrakcyjnych, przyjemnych alternatyw. Małe, przyjazne środowisku pojazdy, takie jak rowery elektryczne miejskie czy skutery znakomicie spisują się w tej roli.

Pierwsze urodziny Ecyklopedii - ciastko

Pierwsze urodziny Ecyklopedii

Pierwsze urodziny ecyklopedii

Pierwszy rok życia Ecyklopedii minął z jednej strony szybko, bo wydaje mi się, że dopiero co otwieraliśmy nasze progi dla adeptów kolarstwa elektrycznego, a z drugiej strony ilością doświadczeń i przeżyć mógłbym obdzielić kilka lat prowadzenia poprzednich przedsięwzięć, które mam na swoim biznesowym liczniku.

Rocznice zawsze skłaniają do refleksji: co się udało, co można było zrobić lepiej, o czym chcemy jak najszybciej zapomnieć, ale też w jaką stronę chcemy iść, czy nasze drogi będą tymi właściwymi, jak będzie wyglądał świat, który nie przestaje nas ostatnio zaskakiwać, nie zawsze z miłej strony.

Postaram się pokrótce rozwinąć wspomniane powyżej tematy.

Pierwszy wniosek jaki mi się nasuwa jest taki, że warto zaczynając biznes znać rynek na jakim chce się działać – czytanie statystyk, robienie biznesplanów na nich opartych wygląda obiecująco, ale wyczucie i matematyka nie zastąpi samego doświadczenia, a to nabywa się z czasem.

Dla mnie rowery to było zawsze hobby – narzędzie przede wszystkim do uprawiania sportu, czasem turystyki – w zasadzie tylko sporadycznie jako środek transportu. Tym tropem poszedłem wybierając pierwszy asortyment Ecyklopedii. Zgodnie z moim wyczuciem i statystykami najwięcej powinno sprzedawać się górskich rowerów elektrycznych. Choć nadal jest wielu, którzy uważają, że jazda po górach ze wspomaganiem elektrycznym to nie sport, to zachęcam do wypróbowania tej dyscypliny i odpowiedzi sobie czym jest rower eMTB po 5 godzinach na siodełku i zrobieniu ponad 1000 metrów przewyższenia.

Jednak Warszawa, to nie Szczyrk, Zakopane, czy Kudowa Zdrój… Gdzie się podziali moi wymyśleni klienci? Do dziś ich nie ma zbyt wielu. Ale całe szczęście pojawili się inni – tacy, o których początkowo nie myślałem. Ludzie, którzy wykorzystują na codzień rowery elektryczne w zupełnie inny sposób – do przemieszczania się po mieście, nie zawsze tylko dla przyjemności, ale użytkowo – dojeżdżają nimi do pracy, dowożą dzieci do przedszkoli i szkół – zastępując nimi samochody osobowe, albo komunikację zbiorową. Pojawili się Ci, którzy chcą wyprawić się na daleką wycieczkę po równinach Mazowsza, pojawili się ludzie, którzy dzięki elektrycznemu wsparciu napędu mogą towarzyszyć w rowerowych przygodach tym, którzy takiego wsparcia nie potrzebują lub po prostu go nie chcą.

W ten sposób moja hierarchia doboru asortymentu już na początku stanęła na głowie.

Całe szczęście w naszej ofercie mamy takich producentów jakimi są Riese&Muller, czy Orbea – oni posiadają tak szeroki wybór jednośladów, że szybko udało nam się dostosować towary na półkach do wymagań rynku. Nie ustajemy jednak w poszukiwaniach rowerów spełniających oczekiwania naszych odbiorców i dlatego wkrótce w naszym sklepie pojawią się nowe marki producentów rowerów elektrycznych.

Wielką nauką dla mnie było zrozumienie siły mediów społecznościowych, jako narzędzia budowania wizerunku i popularności marki – może wydaje się to większości z Was oczywiste, ale w mojej dotychczasowej działalności nie było to w ogóle istotne.

Kolejnym wyzwaniem jest stworzenie zespołu zdolnego do udźwignięcia ciężaru budowy nowego bytu. Tutaj nie miałem wątpliwości, że od tego zależy istnienie i przetrwanie każdego przedsięwzięcia gospodarczego. Przez rok przewinęło się przez firmę kilkanaście osób – wynikiem tego jest powstanie silnego sześcioosobowego zespołu, który dokonuje rzeczy wydawałoby się niemożliwych, buduje nieustannie kompetencje w obszarach za jakie jest odpowiedzialny i, mam nadzieję, optymistycznie patrzy na przyszłość sklepu.

Korzystając z okazji chciałem wszystkim tym, którzy przewinęli się przez nasze progi podziękować – niezależnie od tego jak długo z nami pracowali i w jakiej roli – każdy z Was zostawił po sobie jakiś ślad.

Sklep rowerowy nie żyje samymi rowerami – chcielibyśmy wypuszczać naszych klientów ze sklepu w pełni przygotowanych do jazdy. Tutaj też wciąż uczymy się, czego tak naprawdę potrzebują użytkownicy rowerów elektrycznych. Ta nauka wciąż trwa. Na razie na stałe zagościła u nas firma ABUS ze swoimi kaskami i zabezpieczeniami rowerów i Ortlieb z sakwami i torbami niezbędnymi w każdej podróży.

Wielu z naszych klientów to młodzi rodzice, o ile wygodniej jest przewozić pociechy w foteliku przytwierdzonym do e-bike’a, czy ciągnąc rowerem ze wspomaganiem przyczepkę – to mogą potwierdzić użytkownicy kupionego u nas wyposażenia tego typu marek Croozer, Thule, czy Hamax.

Tych samych rodziców zapraszamy do naszego sklepu oferując najpopularniejsze chyba w tej chwili rowerki dla dzieci Woom – także w wersji elektrycznej.

Traktujemy to jako swego rodzaju mały podstęp w celu ściągnięcia nowych klientów do naszego sklepu 🙂 Stoi bowiem przed nami bardzo trudne zadanie – wyedukowania jak największej ilości ludzi, czym w ogóle jest rower elektryczny, bo ten środek transportu dopiero zaczyna zdobywać popularność w naszym kraju i nie we wszystkich jest już zbudowane zainteresowanie tym tematem.

Czy po roku działalności potrafię odpowiedzieć na pytanie, czy bycie pierwszym w Polsce sklepem poświęconym tylko rowerom elektrycznym to dobry pomysł? Mówiąc szczerze jeszcze nie wiem… Jesteśmy nadal na początku drogi, nadal się uczymy, docieramy. Pewnie czekają nas jeszcze uniesienia i potknięcia – nadal oprócz włożonego wysiłku będziemy potrzebowali szczęścia, żeby odpowiedź na postawione na początku akapitu pytanie była pozytywna. Mam nadzieję, że będziecie za nas ściskać kciuki i za rok powiem: tak, to był bardzo dobry pomysł!

Ostatnie newsy

Blog

Czytaj dalej

rower z przyczepką dziecięcą

Przewożenie dzieci w przyczepkach

Przyczepki dziecięce to fantastyczny sposób na przewożenie dziecka podczas wypraw na rowerze elektrycznym. Nasze pociechy chronione są w nich przed żywiołami i otoczone klatką na kółkach, co czyni z nich bezpieczny środek transportu. Mogą one zabrać dzieci od 3 miesiąca do około 5 roku życia i są to najszybszym sposobem na włączenie dziecka do rowerowego życia. Przyczepki są lepiej przystosowane do dłuższych przejażdżek niż foteliki dziecięce. Przyczepki dla dzieci mogą również zabrać bagaż, dzięki czemu można spakować więcej jedzenia, ubrań, pieluch lub czegokolwiek innego. Jednak możliwość zabrania większych dzieci i dodatkowego sprzętu wiąże się ze zwiększeniem oporów toczenia: im cięższy ładunek, tym mniej będzie cieszyć jazda w pagórkowatym terenie. Najwięcej zabawy z przyczepkami dla dzieci będziemy mieli gdy podepniemy je do dowolnego roweru ze wspomaganiem elektrycznym, ponieważ zniwelują one opór i znacznie ułatwią jazdę!

Chociaż drogie, wiele modeli jest bardzo wszechstronnych i można je przekształcić w wózek spacerowy, jogger, a nawet sanki i biorąc pod uwagę, że i tak zamierzasz kupić buggy, zakup odpowiedniej przyczepki dla dzieci może zaoszczędzić pieniądze i miejsce.

Co składa się na dobrą przyczepkę dla dzieci?

Dobra przyczepka dla dzieci będzie pasować do każdego roweru. Wybór odpowiedniej przyczepki dla dzieci powinien być dostosowany do potrzeb rodziny: trzeba zadać sobie pytanie, gdzie będziemy jeździć? Waga, opór toczenia i wpływ przyczepki dla dzieci na prowadzenie roweru mają kluczowe znaczenie, ponieważ jest ona w stanie poradzić sobie w trudnym terenie lub wjeżdżać na krawężniki i zjeżdżać z nich. Należy wziąć pod uwagę wszechstronność i koszty: czy po prostu chcemy jeździć po ścieżkach rowerowych w mieście, czy też po leśnych duktach, czy potrzebujemy wielofunkcyjności? Rodzice szukający przyczepki dla dzieci, która sprawdzi się również jako wózek, środek transportu do przedszkola, na zakupy będą potrzebować czegoś mocnego i stabilnego, pojazdu który poradzi sobie z większymi ładunkami. Zwróćmy uwagę na odporność na warunki atmosferyczne i czy można ją dostosować do warunków panujących w różnych porach roku. Osłona przeciwdeszczowa i osłona przed owadami są niezbędne, aby dziecko było bezpieczne i suche. Rozmiar po spakowaniu jest ważnym czynnikiem podczas przechowywania i transportu, podobnie to czy łatwo można ją złożyć i zmieścić z tyłu samochodu rodzinnego. Jeśli chcemy zamieniać przyczepkę dla dzieci pomiędzy rowerami lub samodzielnie zdemontować, sprawdźmy, czy te czynności są wystarczająco proste.

Przy prawie tylu „standardach”, ile jest marek rowerów, kompatybilność montażu jest prawdziwym problemem. Należy zmierzyć szerokość tylnej osi roweru i sprawdzić skok gwintu, aby upewnić się, że mamy właściwy adapter do montażu zaczepu. Najlepszym pomysłem jest kupować od dobrego lokalnego dealera i pozwolić mu to rozpracować!

W naszym sklepie dostępne są przyczepki firmy Croozer.

Croozer oferuje najwyższej jakości przyczepki dla dzieci, które mogą zachwycić rodziców i ich dzieci w równym stopniu dzięki dużej wygodzie i przemyślanym funkcjom. Szczególnie polecamy topowy model Kid Vaaya 1 ze zintegrowanym lekkim, oddychającym pokrowcem na siedzenia i sprytnym zawieszeniem AirPad.

Pierwsze wycieczki można zaczynać bardzo wcześnie, bo nawet w wieku 3 miesięcy dzięki opcjonalnemu fotelikowi dla dziecka. Kiedy dziecko wyrośnie z fotelika dziecięcego, można przerzucić się na dobrze wentylowane siedzenie pokryte oddychającą tkaniną Climatex. Dzieci są przypinane 5-punktowymi uprzężami z dwoma pasami na ramionach, dwoma na udach i jednym w pasie, które są zabezpieczone centralną klamrą.

Kolejną unikalną cechą jest zawieszenie Croozer AirPad. Croozer twierdzi, że pianka Sylomer automatycznie dostosowuje się do obciążenia. Oznacza to, że nie musimy regulować zawieszenia ani tracić czasu na myślenie o tym, dodając dodatkowy bagaż. Pomysł jest bardzo sprytny.

Mocowanie wózka Croozer Kid Vaaya do roweru jest Sprytne i wysokiej jakości.

Ważnym tematem przy wyborze przyczepki dla dzieci jest sposób jej mocowania do roweru. Zespół Croozer opracował własne rozwiązanie, jest to system Click & Crooz, do którego pasującą oś do roweru trzeba będzie zamówić dodatkowo. Dzięki temu systemowi specjaliści od przyczep rowerowych zapewniają, że ich produkty są kompatybilne z prawie wszystkimi nowoczesnymi rowerami. Aby pomóc wybrać odpowiednią oś, Croozer opracował szablon, który pozwala zmierzyć długość i skok gwintu obecnej osi.

Przyczepkę mocujemy w ciągu kilku sekund, łączy się ona solidnie i nie ma luzu nawet po wielu miesiącach intensywnego użytkowania. Zintegrowane światło w uchwycie można ładować za pomocą kabla USB i włącza się automatycznie w ciemności lub w ruchu. Nie zapominając o poprawie widoczności w nocy. Wszystko po prostu działa w Kid Vaaya 1 i jasne jest, że Croozer poświęcił wiele uwagi wszystkim szczegółom. Od zwinięcia i schowania osłony przeciwdeszczowej po mocowanie opcjonalnych dodatków, zdejmowanie 20-calowych kół lub składanie przyczepy do samochodu, wszystkie jej liczne funkcje można obsługiwać intuicyjnie i łatwo.

Croozer Kid Vaaya 1 w trybie wózka

Zatrzaskujemy małe gumowe przednie koło w otworze do tego przeznaczonym, zdejmujemy hak i w mgnieniu oka zamieniamy przyczepkę w pojemny i wygodny wózek odpowiedni do codziennego użytku. Podczas zakupów lub wykonywania codziennych obowiązków, pojemność bagażnika 43 litry to ogromna korzyść.

Croozer Kid Vaaya 1 podsumowanie

Croozer Kid Vaaya 1 to przemyślany produkt o czystym wyglądzie, wysokiej jakości wykończenia, przekonujący zawieszeniem i dużą ładownią zapewnia świetną zabawę z dziećmi podczas pierwszych wycieczek rowerowych w przyczepce. W codziennym użytkowaniu i jako wozek przyczepa przekonuje jakością, komfortem i łatwością użytkowania.

Ostatnie newsy

Blog

Czytaj dalej

elektryczny rower składany

Składaki.

Rowery składane. rowery rozkładane. Rower który można bez problemu przewieźć nawet w bagażniku małego auta.

Czerwony Volkswagen Polo, wypad na mazury, rozbijasz namiot przy jeziorku, wyciągasz z bagażnika Wigry 4 i objeżdżasz jezioro dookoła czy jedziesz po napoje chłodzące. Kto nie ma takich wspomnień niech żałuję. Wiem że brzmi to trochę boomersko ale mam do tego sentyment. Piękna pogoda, wiatr we włosach, twój rower i ty. I myśl że na końcu drogi skoczymy z roweru wprost do zimnej wody.

Bez użycia specjalnych relingów lub bagażnika rowerowego czasem ciężko jeszcze zmieścić do samochodu nasze dwa koła. Albo spróbujcie zapakować pełnowymiarowego e-bika na przykład do łódki. Dlatego też zdecydowaliśmy się w naszym sklepie promować idee składanego roweru elektrycznego. Dla każdego kto potrzebuje kompaktowych rozwiązań, które w dalszym stopniu są w stanie zastąpić pełnowymiarowy rower.

Przedstawię teraz parę różnych rowerów składanych dostępnych w naszym sklepie.

rower składany Vello

Oto Vello! Składany rower elektryczny który łączy retro look z nowoczesnym stylowym dizajnem. W tym przypadku Vello Bike+ najlżejszy składany rower elektryczny. Idealnie wpasowując się w miejskie realia.

Szukanie miejsca parkingowego, stanie w korkach, ponowne szukanie miejsca do zaparkowania naszych czterech kółek. Rower zdecydowanie ułatwia sprawę. Parkujemy w dowolnym miejscu otwieramy bagażnik i w parę ruchów mamy pojazd który możemy, dosłownie wsadzić pod pachę i wejść z nim chociażby do biura. Dołóżmy do tego napęd elektryczny i powstaje nam idealny środek transportu. Zwinny, szybki, gustowny, niezawodny.. Idealny jako transport na tak zwaną “ostatnią mile” Takie jest Vello, zostanie waszym przyjacielem.

elektryczny rower składany Riese & Muller Tinker

Riese & Muller Tinker

Rower zdecydowanie bardziej masywny od wspomnianego wcześniej Vello. Łączy w sobie cechy roweru składanego i normalnego Ebike. Solidna rama oparta o mocny silnik bosch trzeciej generacji. 20 calowe koła i możliwość zmieszczenia go do bagażnika samochodu. Z połączenia tych cech powstał kompaktowy Ebike z 70 km zasięgu na jednym ładowaniu! Jego charakterystyka jest bardzo bliska pełnowymiarowego roweru elektrycznego. Jeździ się na nim wygodnie i stabilnie. Posiada tylny bagażnik do którego można przymocować np. torby. Grube opony pozwalają na jazdę w bardziej wymagającym terenie. Kompaktowe rozmiary sprawią że bez problemu zmieścimy go w domu. Przerzutka w tylnej piaście Enviolo ułatwia poruszanie się w centrach miast, gdzie co chwile dopadają nas czerwone światła. Uniwersalność pozwala na dostosowanie go w paru ruchach do swojego wzrostu. Od 150 cm do 195 cm. Rano jedziemy my, po południu świetnie bawią się nasze dzieci. Oto Tinker, wielozadaniowy, uniwersalny E-bike.

Riese & Muller Birdy

Riese & Muller Birdy

Po pierwsze zaznaczę że to jedyny nie elektryczny rower w naszym sklepie! Jednakże kultowość tego modelu przekracza nasze bariery. Konstrukcja powstała w 1992 roku ciągle robi wrażenie. Rower który się nie starzeje. Widziany chyba we wszystkich odsłonach. Pojazd który pozwala na frywolność w doborze akcesoriów. Innowacyjny jak na swoje czasy system składania okazał się ponadczasowy. Ciężko w to uwierzyć ale rower posiada pełną amortyzację. Tak, składak z tylnym amortyzatorem. My poruszamy się na nim w przestrzeni, a on sam w meandrach czasu zostaje czymś, co zawsze będzie przyciągać wzrok i zadziwiać swoimi rozwiązaniami. Przetrwał próbę czasu.

Wszystkie z wyżej wymienionych rowerów są dostępne do obejrzenia i przetestowania w naszym sklepie. Zapraszamy!


Ecyklopedia – Karol Świerczewski

Ostatnie newsy

Blog

Czytaj dalej

rower emtb Riese & Müller DLT

Rowery eMTB z niskim przekrokiem – fakty i mity

Rowery z niskim przekrokiem zapewniają wygodę i większą pewność użytkowania, nawet początkującym. Teraz w tej grupie można znaleźć również modele eMTB. Dzięki temu niemal każdy może się cieszyć ekscytującą jazdą po górskich szlakach. Co warto wiedzieć o rowerach eMTB z niskim przekrokiem? Jakie są fakty i mity na ich temat? Sprawdź!

Rower eMTB z niskim przekrokiem – co to takiego i do czego służy?

O modelach MTB słyszał każdy miłośnik rowerów – są one przeznaczone do jazdy w górach, przystosowane do trudnego terenu i nieprzewidywalnych warunków. Ci, którzy mieli okazję spróbować tego typu jazdy, wiedzą również, że jest to świetna zabawa.

Pasjonaci MTB często chcą dzielić swoje zainteresowania z bliskimi, ale nie jest to możliwe ze względu na ich brak doświadczenia, niedostateczną sprawność czy po prostu lęk. Ułatwiają to jednak rower eMTB z niskim przekrokiem. W jaki sposób? Litera „e” oznacza, że są to modele należące do grupy e-bike, czyli wyposażone we wspomagający napęd elektryczny. Dzięki temu można jechać dłużej, dalej i wyżej! Niski przekrok zapewnia natomiast łatwe wsiadanie i zsiadanie z roweru, ułatwiając początkującym pewną jazdę w każdych warunkach.

Fakt: budowa rowerów eMTB z niskim przekrokiem jest dość skomplikowana

Zaprojektowanie i skonstruowanie dobrego roweru górskiego z niskim przekrokiem nie jest łatwe. W końcu powinien on zapewniać podobną sztywność i poziom komfortu jak typowy rower, nawet z załadowanym tylnym bagażnikiem, pomimo braku górnej rury ramy. W przeciwnym razie jego prowadzenie może być niestabilne. Stwarza to zagrożenie podczas jazdy, ponieważ niedostateczna stabilność to większe prawdopodobieństwo utraty równowagi na wyboistej drodze, szczególnie z załadowanym bagażnikiem. W rowerach eMTB dodatkowo umieszcza się akumulator zintegrowany z rurą dolną. Mimo tego rower nie jest ciężki ani toporny, dzięki starannie zaprojektowanej konstrukcji.

Dobrą wiadomością jest to, że najlepsze modele eMTB wykazują się większą wszechstronnością – potrafią więcej niż rowery z górną rurą ramy. Często są one po prostu wygodniejsze. Zarówno sportowcy, jak i debiutanci czy mniej wysportowani kolarze mogą czerpać ogromną przyjemność z wyprostowanej pozycji jazdy. Zapewnia ona dodatkowo komfort psychiczny, ponieważ rowerzysta nigdy nie ma wrażenia, że może przelecieć przez kierownicę, nawet dochodząc do granicznych możliwości roweru.

Mit: rowery z niskim przekrokiem są dla starszego pokolenia

Zapomnij o stereotypie, że rowery z niskim przekrokiem są tylko dla starszego pokolenia! Owszem, jest to ułatwienie dla każdego, kto jest mniej sprawny, ale jednocześnie nie oznacza to, że takie modele są w jakikolwiek sposób gorsze. Najnowsza generacja rowerów górskich bez górnej rury ramy to modele, które znakomicie sprawdzą się w lesie i na średnio trudnych górskich szlakach. Z tych samych jednośladów można także korzystać na co dzień, ponieważ ich funkcjonalne sylwetki sprawdzają się także w miejskiej dżungli czy podczas weekendowych wycieczek. Rower elektryczny MTB z niskim przekrokiem może być więc uniwersalnym modelem dla osoby, która potrzebuje zarówno praktycznego środka transportu, jak i odskoczni od codzienności w postaci weekendowej przygody na dwóch kółkach. Ponadto sprawdzi się w niemal każdym terenie.

Aby zapewnić taki potencjał, e-bike musi być jednocześnie zwarty i zwinny. Jego prowadzenie musi być przewidywalne i wybaczające, a jednocześnie precyzyjne – niezależnie od tego, czy jedziesz pod górę, po płaskim terenie, czy w dół po stromym zjeździe.

Mit: rowery eMTB z niskim przekrokiem mają niższą jakość od tradycyjnych rowerów górskich

Osiągnięcie wymaganych parametrów i opisanej wyżej wszechstronności wymaga zastosowania wysokiej jakości komponentów umiejętnie połączonych w jeden niezawodny mechanizm. Niezbędne są mocne, niezawodne i łatwe do operowania hamulce, a także dobre opony zapewniające przyczepność na wielu nawierzchniach i w różnych warunkach pogodowych. Jakość komponentów takich jak oświetlenie, bagażnik i błotniki jest niezwykle ważna i powinna pasować do planowanego przeznaczenia. Większość rowerów elektrycznych z niskim przekrokiem zapewnia dużą maksymalną ładowność oraz umożliwia ciągnięcie przyczepki, co nie jest oczywiste w przypadku rowerów MTB. Dokładnie takim rowerem jest Riese & Müller Homage, który można obejrzeć, wypróbować i zakupić w naszym sklepie!

Fakt: w sklepie Ecyklopedia znajdziesz wiele świetnych rowerów eMTB, także tych z niskim przekrokiem!

Poza Riese & Müller, swoją odpowiedź na wysokie zainteresowanie rowerami eMTB z niskim przekrokiem zaprezentowały też takie renomowane firmy jak Bulls, Kettler i Kalkhoff. Ich propozycje idealne w teren również znajdziesz w naszej ofercie.

Są to modele, które łączą pokolenia jak żaden inny e-bike. Dzięki nim możesz zarazić kolarstwem górskim członków swojej rodziny, przyjaciół i każdego, kto obawia się, że może sobie nie poradzić w tak specyficznych warunkach. Jednocześnie są to niezwykle wszechstronne arcydzieła nowoczesnej sztuki inżynierskiej. Większość z nich to tzw. hardtaile – czyli rowery z amortyzacją tylko przedniego koła. Jedynie Riese & Müller w modelu Homage poszedł o krok dalej i oferuje tzw. fulla – rower, w którym amortyzowane są oba koła, zapewniając w nierównym terenie najwyższy komfort podróżowania.

Rozważając zakup roweru elektrycznego, zdecydowanie warto przyjrzeć się eMTB z niskim przekrokiem, ponieważ mogą one zmienić jakość życia i umożliwić każdemu doświadczenie świetnej zabawy, jaką jest jazda po górach. Zapraszamy do concept store Ecyklopedia w Warszawie – chętnie pokażemy Ci nasze modele i pomożemy w podjęciu decyzji. Odwiedź też sklep online i zapoznaj się z parametrami wszystkich dostępnych rowerów.

Kask rowerowy Abus Pedelec

Żeby nie był trzask, noś na głowie kask!

Abus PEDELEC 2.0 ACE

3768 wypadków rowerowych w Polsce. 3403 rannych. Od drobnych urazów, przez złamania, po śmierć. W 2021 roku pożegnaliśmy 249 rowerzystów.

Będę wyglądać głupio. Popsuje mi fryzurę. Będzie niewygodnie. Ograniczona widoczność. Za ciepło. Za zimno. Bo nie lubię. Niewygodnie. Nie będę miał co z nim zrobić jak zostawie rower. Nie pasuje kolorem do ubrania. Nie mam.

Powodów może być sporo żeby nie założyć kasku, część z nich wydaje się być dosyć łatwa do obejścia. Jest jednak jeden podstawowy powód, żeby jednak wsiąść na rower w kasku – to nasze bezpieczeństwo. A kasków jest wiele – każdy znajdzie coś co mu pasuje.

Złamanie czaszki, wstrząśnienie mózgu, stłuczenie mózgu, krwiak śródczaszkowy, uszkodzenie skóry głowy. Urazy głowy to najczęstszy powód śmierci wśród ludzi przed 40 rokiem życia. W 70% przypadków przyczyną jest uszkodzenie mózgu.

Głowa, choć bez niej nie możemy funkcjonować, jest całkiem słabo zabezpieczona – tylko na tyle na ile przygotowała nas ewolucja – na niezbyt silne uderzenia, które zdarzają się na co dzień. Twarda czaszka osłania mózg, ale w środku jest tylko trochę miejsca na ewentualne złagodzenie uderzenia mózgu o kość. Natura nie przewidziała tego, że człowiek pewnego dnia wsiądzie na pojazd, którym będzie mógł rozwinąć sporą prędkość, którą nagle straci na wskutek zderzenia z ziemią lub z innym pojazdem poruszającym się również z duża prędkośćią. Cała siła uderzenia rozkłada się na naszym ciele – często pierwszą częścią ciała, które przyjmuje jego impet jest właśnie głowa. Dlatego właśnie warto założyć kask. Ma on za zadanie pochłonąć siłę uderzenia i uchronić nas przed ewentualnymi urazami, które mogą skończyć się nie tylko guzem, czy raną, którą trzeba będzie szyć, ale przede wszystkim przed kalectwem, a nawet śmiercią.

Jeżdżąc na rowerach elektrycznych posiadanie kasku staje się w zasadzie koniecznością (choć nadal prawo o ruchu drogowym nas do tego nie obliguje). Taki pojazd potrafi często rozwijać dużo większe prędkości w warunkach gdzie sama siła mięśni nie wystarczyłaby do tak szybkiego przemieszczania się. Szczególnie w takich okolicznościach nie powinniśmy oszczędzać na własnym bezpieczeństwie i wybrać odpowiedni kask.

Kaski dzielą się na parę rodzajów.

Downhill/Full face – zabudowane, ochraniające twarz i potylicę przypominające te motocyklowe.

Kaski MTB – teoretycznie kaski górskie, ale sprawdzą się też w mieście, należy jednak pamiętać że kask tego typu nie chroni całej twarzy, czy potylicy.

Kaski szosowe -są trochę mniej wytrzymałe od kasków MTB, ale za to lżejsze i bardziej opływowym kształcie.

Kaski enduro – postawiono na lekkość i aerodynamiczność jednocześnie zapewniając maksimum ochrony całej głowy.

Kaski miejskie – tutaj poza walorami ochronnymi dużą rolę pełni też design, każdy znajdzie coś dla siebie.

Orzeszek – Bardzo twarda skorupa i ochrona potylicy. Duża waga, i mała przewiewność. Kask stworzony po to by upadać. Używany do jazdy na BMX, deskorolkach i innych sportach gdzie upadek stanowi ich nieodłączną część ich uprawiania.

W naszym sklepie posiadamy w ofercie uznane kaski marek POC i ABUS.

Szczególnie warto zwrócić uwagę na najwyższy model kasku miejskiego ABUS-a – PEDELEC 2.0 ACE. Jest to kask specjalnie przystosowany do poruszania się na rowerach elektrycznych. Zaprojektowany zgodnie z normą NTA-8776 specjalnie ustanowioną dla kasków dedykowanych rowerom elektrycznym. Kask ten wygląda jak standardowy rowerowy kask, ale jest przystosowany do uderzeń przy większej prędkości i chroni większą część głowy. Konstrukcja składa się wytrzymałej poliwęglanowej skorupy, we wnętrzu zaś miękkie elementy wyściółki zapewniają wygodę użytkowania. Posiada on również przednią szybkę, chroniącą przed owadami, czy deszczem wpadającym do oczy. Można korzystać z niej – nie zdejmując okularów. A propos deszczu – kask ma ukryty kaptur przeciwdeszczowy! Czerwona lampka ostrzegawcza zintegrowana w tylnej części skorupy dodatkowo zwiększa nasze bezpieczeństwo. Należy też wspomnieć o doczepianych ocieplaczach uszu – na zimniejsze dni.

Jak sprawdzić czy mamy dobrze dopasowany kask? Przede wszystkim po tym, czy jest wygodny. Dobrze dopasowany kask nie powinien nas uciskać, nie może też być zbyt luźny. W każdym z naszych kasków w ich tylnej części znajduje się regulacja. Zakładamy dany kask, zapinamy klamrę pod brodą, i zaciągamy tylny pasek regulacji szerokości. Sprawdzamy czy kask nie jest zbyt luźny. Łapiemy go obiema dłońmi i próbujemy nim poruszyć. Na boki, do przodu i do tyłu. Powinien przylegać do naszej głowy z każdej strony. Jeśli pomimo zaciśnięcia tylnego paska, jesteśmy w stanie zmienić położenie kasku na tyle, aby np. zachodził nam na oczy, czy po prostu czujemy luz, powinniśmy zmienić kask na mniejszy.

Jest jeszcze jedna ciekawa rzecz związana z kaskami. Istnieją opinie jakoby kask wcale nie zwiększał bezpieczeństwa na drodze. Stawiana jest teza, że ludzie posiadający kask jeżdżą bardziej brawurowo, co skutkuje zwiększoną ilością wypadków. Inni uczestnicy drogi, widząc rowerzystę w kasku, również traktują go z mniejszą uwagą. Nie można jednak zwalać winy za wypadki tylko na uczestników ruchu drogowego. Istotną rzeczą jest zarówno uniknięcie uszczerbku na zdrowiu, jak i zabezpieczenie się w razie wypadku. Poprawa jakości infrastruktury rowerowej, zwiększanie świadomości kierowców wszelkich pojazdów o czyhających niebezpieczeństwach powinna iść w parze z dbaniem o sprzęt.

Ostatnie newsy

Blog

Abus Pedelec 2.0 ACE

Czytaj dalej

pojemny Rower Elektryczny cargo

TOWAROWEROWO, czyli rower cargo.

Greyp G6X Limited

Rowery cargo, inaczej rowery towarowe, to pojazdy o szerokości nie przekraczającej 90 cm (zgodnie z ustawową definicją roweru), najczęściej z możliwością zabudowania, przystosowane do przewozu osób, towarów czy piesków (do tych celów nazwaliśmy je PSIARGO) 😉

Roweru cargo nie należy mylić z rikszą, której szerokość zwykle przekracza 90 cm i służy wyłącznie do przewozu osób. Taki pojazd, zgodnie z polskim prawem, staje się wtedy wózkiem rowerowym, co oznacza, że nie jest dopuszczony do korzystania z dróg przeznaczonych dla rowerów. Jest bardzo dużo zastosowań rowerów cargo. My zachęcamy do spojrzenia na ten środek transportu – jak na pojazd rodzinny, który między innymi umożliwia przewożenie dzieci – od tych najmniejszych (można zainstalować w przestrzeni bagażowej zwykły fotelik samochodowy), przez przedszkolaków, aż do uczniów pierwszych klas podstawówki razem lub oddzielnie z naszymi czworonożnymi pupilami. Może on też przewieźć weekendowe zakupy, czy cały ekwipunek na piknik za miastem, a nawet na wakacje.

Rower cargo z powodzeniem zastąpi kolejny samochód w rodzinie. Rowery towarowe znajdują również zastosowanie w biznesie. Najczęściej używane są przez firmy kurierskie, służby miejskie i komunalne oraz w gastronomii i handlu. W niektórych krajach sklepy IKEA udostępniają rowery towarowe do przewozu swoich zakupów klientom. Obecnie rowery cargo biją rekordy popularności w Niemczech, Holandii oraz Danii. Istnieje kilka rodzajów rowerów towarowych, najczęstsze to:

  • TRIKE, czyli TRÓJKOŁOWIEC, to rower o trzech kołach z bagażnikiem z przodu. Standardowe wymiary to 90 cm szerokości i 220 cm długości. To cargo o największej ładowności od 100 do 200 kg udźwigu.
  • LONG-JOHN, rower dwukołowy z wysuniętym do przodu skrętnym kołem i platformą między kierownicą a przednim kołem. Standardowe wymiary: 60-90 cm szerokości, 220- 250 cm długości, udźwig do ok. 100 kg. Są szybsze i bardziej zwrotne niż rowery trójkołowe.
  • LONG-TAIL, rower dwukołowy z przedłużoną ramą z tyłu, głównie do przewożenia większych toreb, sakw. Popularna konstrukcja w Stanach Zjednoczonych.

Nasz sklep jest dealerem niemieckiej firmy Riese&Muller i to właśnie przy tych cargo zostaniemy na dłużej.

W swojej ofercie mamy modele LOAD 60 i LOAD 75 należące do kategorii LONG-JOHN, oraz LONG-TAIL’e – Multicharger i Multicharger Mixte. Wszystkie te rowery wyposażone są w systemy napędowe firmy Bosch z bateriami o pojemności nawet do 1000 Wh. Każdy z nich można skonfigurować dostosowując do swoich oczekiwań przestrzeń ładunkową (do przewozu osób i zwierzaków, ekwipunku lub towaru), napęd (tradycyjna przerzutka, enviolo, rohloff), wyświetlacz (Purion, Intuvia, Kiox, Kiox300, Nyon, SmartphoneHub), ogumienie (szosowe, terenowe) i kolor 😉

Ostatnio firma Riese&Muller nawiązała współpracę z @jedensamochodmniej, popularnym polskim blogiem o rowerach towarowych. Przez najbliższy czas, będziecie mogli oglądać relacje z codziennego użytkowania LOAD 75, słuchać o jego wadach i zaletach. Wcześniej właściciel bloga, podczas serwisu swojego roweru towarowego w sklepie ecyklopedia, dostał zastępczy rower LOAD 60 i o nim także możecie przeczytać na blogu @jedensamochodmniej, dostępnym na https://jedensamochodmniej.blogspot.com oraz zobaczyć relacje na instagramie czy facebooku. Zapraszamy!

Ostatnie newsy

Blog

  • rower-cargo-elektryczny-RM_0003_IMG_8294

  • rower-cargo-elektryczny-RM_0002_IMG_8373-4

  • rower-cargo-elektryczny-RM_0000_RM_MY2021_Load75

  • rower-cargo-elektryczny-RM_0001_21_F00389_Ld_75_var_HS_ColGrey_SdWallHi_Vrdck

Czytaj dalej

Elektryczny rower górski Orbea

Orbea RISE

Orbea RISE

Najnowszy model rowerów eMTB to RISE, który występje w dwóch wersjach: H – z ramą z hydroformowanego aluminium i M – z karbonu. Moc Rise’a pochodzi z silnika EP8 RS (Rider Synergy), opracowanego dzięki współpracy między Orbea i Shimano.

Oprogramowanie silnika, oferuje naturalną i wydajną pomoc, eliminując opóźnienia w dostarczaniu momentu obrotowego, które są typowe dla konwencjonalnych e-rowerów. Silnik został tak zoptymalizowany, aby zapewnić maksymalne wspomaganie w zakresie od 75 do 95 obrotów na minutę, czyli przy kadencji, przy której człowiek pedałuje najskuteczniej i z jaką normalnie pedałujemy na naszych standardowych rowerach mechanicznych.

Oznacza to, że im mocniej pedałujemy, RISE reaguje natychmiast, z większą mocą – dając poczucie naturalnego wspomagania.

Kolejnym unikalnym aspektem filozofii Rider Synergy jest jej autonomia. Ze względu na mniejsze zużycie energii, niższą wagę roweru i większą zależność od nóg rowerzysty, bateria w RISE wytrzymuje około 50% dłużej w porównaniu do standardowego e-bike’a. Przekłada się to na zaskakującą autonomię baterii 360 Wh w modelach karbonowych i 540 Wh w modelach aluminiowych z całkowicie przeprojektowaną baterią.

Niska waga to też zaleta RISE’a i coś, w co Orbea zainwestowała wiele godzin prac projektowych: uwzględniono ramę, zintegrowaną baterię, odpowiedni montaż wybranych komponentów obniżających masę, co poskutkowało tym, że prowadzenie roweru niewiele rożni się od mechanicznego”górala”.

Naturalne pedałowanie i prowadzenie to dwa aspekty, które najbardziej wyróżniają RISE.

Podobnie jak w przypadku ram karbonowych, tak i przy ramie aluminiowej Orbea wybrała najlepsze materiały i zastosowała najbardziej zaawansowane procesy produkcyjne. Dzięki podwójnie i potrójnie cieniowanym, hydroformowanym rurom, zespół Orbea zoptymalizował grubość i ich kształty oraz wzmocnił najbardziej delikatne obszary.

  • orbea-rise-1

  • orbea-rise-2

  • orbea-rise-2

Orbea zastosowała proces polerowania ramy aluminiowej. Ta technika wygładza spawy na połączeniach rur, dopasowując się do estetyki ramy karbonowej. W rzeczywistości trudno dostrzec różnice między nimi różnice.

Całkowita waga nowego aluminiowego RISE to imponujące 19 kg dla modelu z najwyższej półki i 20 kg dla modelu podstawowego, a dla ramy karbonowej odpowiednio ok. 1,5 kg mniej.

Wersja karbonowa RISE M posiada baterię 360 Wh, wystarczającą na jazdę trwającą 3-4 godziny, w zależności od sposobu zarządzania baterią. W przypadku dłuższych przejażdżek i większej wydajności Orbea oferuje Rise Extender, który zwiększa całkowitą pojemność systemu do 612 Wh.

Orbea rozważyła potrzeby rowerzystów szukających doświadczenia i autonomii karbonowego Rise, ale w bardziej przystępnej cenie, więc wyposażyła wersje aluminiowe w nowy akumulator 540 Wh, dzięki czemu RISE H jest bardziej atrakcyjna dla szerokiego spektrum rowerzystów. Nowy akumulator 540 Wh ma rekordową wagę zaledwie 2,7 kg. Rise Aluminium można sparować z nowym Rise Extender – 252 Wh, co daje „lekki e-bike” o pojemności baterii bez mała 800 Wh.

Dodatkowa pojemność baterii zwykle oznacza dłuższy czas ładowania, więc Orbea opracowała nową inteligentną ładowarkę do aluminiowych RISE. Ta ładowarka wykrywa, czy ładujesz nową baterię 540 Wh, czy nowy Range Extender i odpowiednio dostosuje napięcie ładowania. W przypadku głównego akumulatora ładowanie będzie wynosić 4 A, osiągając 80% naładowania w zaledwie 3 godziny; Range Extender będzie ładowany prądem 2A.

Ostatnie newsy

Blog

Czytaj dalej

Rower elektryczny Greyp G6X

Rower kolekcjonerski, czyli Greyp G6X Limited

Greyp G6X Limited

Może część z Was słyszała o marce rowerowej Greyp. Jeśli nie, to prędzej czy później z pewnością o niej usłyszycie, słowem wstępu;

Chorwacka marka powstała w roku 2013 jako firma siostra Rimac Automobili skupiona na produkcji rowerów elektrycznych. Od grudnia zeszłego roku Greyp stał się własnością Porsche. Rowery ich produkcji zbudowane są wokół elektroniki. Niektóre firmy elektronikę zaadoptowały do swoich rozwiązań jako dodatek, a Greyp się z tym urodził. Idea e-roweru, jako interaktywnego pojazdu, mającego zapewnić jak największy fun uformowała Greyp-a. Myślę, że ich rowery bez problemu możemy nazywać niejako platformą, która oferuję o wiele więcej niż przeciętny e-rower. Począwszy od wbudowanych kamer, przez możliwość podłączenia telefonu i zrobienia z niego panelu sterowania, po zintegrowaną kartę sim zapewniającej stałe internetowe łącze.

Tyle wstępu. Dzisiaj skupimy się na ich popisowym modelu: “Greyp G6.X Limited” Jak sama nazwa wskazuję jest to edycja limitowana – powstało ich zaledwie 100 sztuk. Jest to niezły kawałek technologii. Topowe elementy światowej klasy producentów połączone z karbonową ramą. Wszystko to napędzane siłą naszych mięśni wspomaganą przez silnik MPF o mocy 460W ze wspomaganiem do 45 km/h. Jest to tzw. rower eMTB, czyli po prostu elektryczny rower górski. Jeden z tych rowerów, został zamówiony na specjalne zamówienie klienta do naszego sklepu, który obecnie jest jedynym dystrybutorem marki Greyp.

Przejdźmy więc do konkretów, cały rower to koszt niemal 60 000 zł! Teraz wymienię poszczególne elementy i będę rozwodził się nad ich jakością albo i nie, kolejność przypadkowa;

Amortyzacja:
Zarówno z przodu jak i z tyłu mamy do czynienia z amortyzacją marki Öhlins.

  • Przód – Öhlins RXF36 EVO Air, 29″ 160 mm skoku (ok. 7000 zł)
  • Tył – Öhlins TTX Air Shock 230×65 mm (ok. 4000 zł)

Hamulce:
Z przodu jak i z tyłu mamy do czynienia z hydraulicznymi hamulcami Magura. Posiadają solidne cztery tłoki z przodu i z tyłu, osadzone przy 203 mm tarczy. Wyjątkową i niespotykanym elementem jest integracja przewodów hamulcowych w drążku kierownicy.

Napęd:
Układ napędowy w całości oparty na systemie SRAM Eagle. (cały zestaw ok. 5000 zł)

  • Łańcuch – SRAM X01 Eagle
  • Tylna kaseta – SRAM XG-1295 Eagle™ 10-50T
  • Przerzutka – SRAM X01 Eagle AXS 12-speed
  • Przekładnia – SRAM Eagle AXS™ Controller 12-speed

Wracając do poprzedniego akapitu i wspomnianej integracji hamulców w środek kierownicy, tutaj nie mogło być inaczej. Przerzutka sterowana bezprzewodowo pozwoli wyzbyć się jakichkolwiek przewodów prowadzonych przez kierownice. Rower dzięki temu wydaje się być niemalże ,,goły’’, dając poczucie, jakby czegoś brakowało. Wszystko jest jednak na miejscu, gotowe do pracy nawet w najcięższym terenie.

Honorowe wyróżnienia:
Warto jeszcze wspomnieć o dropperze SRAM Reverb AXS (około 3000zł), również sterowanym bezprzewodowo, karbonowych kołach Xentis (około 13000 zł), karbonowym siedzisku (około 700zł), karbonowym kolorze wszystkiego innego, co nie jest zrobione z włókna węglowego.

Co robić?
Jeśli zakochaliście się w tym rowerze, to proponuję o nim zapomnieć. Model ten nie jest już dostępny. Zakup takiego roweru jest poniekąd zakupem kolekcjonerskim. Jeśli zaś zainteresowaliście się samą marką to zapraszamy do sklepu, gdzie można obejrzeć inne modele, przetestować je, a nawet wypożyczyć czy pojechać z nami na wycieczkę! Może nie są tak wyposażone jak ten, ale na pewno solidne i dające tyle samo zabawy i szczęścia z jazdy, Greyp nie schodzi z jakości produkowanych przez siebie rowerów. Tak więc zapraszam na sprawdzanie marki do ecyklopedii!

Karol Świerczewski ecyklopedia

Ostatnie newsy

Blog

Czytaj dalej

Mój wybór