Zapisz na liście zakupowej
Stwórz nową listę zakupową
Zapraszamy do salonu w Warszawie!

Żeby nie był trzask, noś na głowie kask!

2022-03-24
Żeby nie był trzask, noś na głowie kask!

3768 wypadków rowerowych w Polsce. 3403 rannych. Od drobnych urazów, przez złamania, po śmierć. W 2021 roku pożegnaliśmy 249 rowerzystów.

Będę wyglądać głupio. Popsuje mi fryzurę. Będzie niewygodnie. Ograniczona widoczność. Za ciepło. Za zimno. Bo nie lubię. Niewygodnie. Nie będę miał co z nim zrobić jak zostawie rower. Nie pasuje kolorem do ubrania. Nie mam.

Powodów może być sporo żeby nie założyć kasku, część z nich wydaje się być dosyć łatwa do obejścia. Jest jednak jeden podstawowy powód, żeby jednak wsiąść na rower w kasku – to nasze bezpieczeństwo. A kasków jest wiele – każdy znajdzie coś co mu pasuje.

Złamanie czaszki, wstrząśnienie mózgu, stłuczenie mózgu, krwiak śródczaszkowy, uszkodzenie skóry głowy. Urazy głowy to najczęstszy powód śmierci wśród ludzi przed 40 rokiem życia. W 70% przypadków przyczyną jest uszkodzenie mózgu.

Głowa, choć bez niej nie możemy funkcjonować, jest całkiem słabo zabezpieczona – tylko na tyle na ile przygotowała nas ewolucja – na niezbyt silne uderzenia, które zdarzają się na co dzień. Twarda czaszka osłania mózg, ale w środku jest tylko trochę miejsca na ewentualne złagodzenie uderzenia mózgu o kość. Natura nie przewidziała tego, że człowiek pewnego dnia wsiądzie na pojazd, którym będzie mógł rozwinąć sporą prędkość, którą nagle straci na wskutek zderzenia z ziemią lub z innym pojazdem poruszającym się również z duża prędkośćią. Cała siła uderzenia rozkłada się na naszym ciele – często pierwszą częścią ciała, które przyjmuje jego impet jest właśnie głowa. Dlatego właśnie warto założyć kask. Ma on za zadanie pochłonąć siłę uderzenia i uchronić nas przed ewentualnymi urazami, które mogą skończyć się nie tylko guzem, czy raną, którą trzeba będzie szyć, ale przede wszystkim przed kalectwem, a nawet śmiercią.

Jeżdżąc na rowerach elektrycznych posiadanie kasku staje się w zasadzie koniecznością (choć nadal prawo o ruchu drogowym nas do tego nie obliguje). Taki pojazd potrafi często rozwijać dużo większe prędkości w warunkach gdzie sama siła mięśni nie wystarczyłaby do tak szybkiego przemieszczania się. Szczególnie w takich okolicznościach nie powinniśmy oszczędzać na własnym bezpieczeństwie i wybrać odpowiedni kask.

Kaski dzielą się na parę rodzajów.

Downhill/Full face – zabudowane, ochraniające twarz i potylicę przypominające te motocyklowe.

Kaski MTB – teoretycznie kaski górskie, ale sprawdzą się też w mieście, należy jednak pamiętać że kask tego typu nie chroni całej twarzy, czy potylicy.

Kaski szosowe -są trochę mniej wytrzymałe od kasków MTB, ale za to lżejsze i bardziej opływowym kształcie.

Kaski enduro – postawiono na lekkość i aerodynamiczność jednocześnie zapewniając maksimum ochrony całej głowy.

Kaski miejskie – tutaj poza walorami ochronnymi dużą rolę pełni też design, każdy znajdzie coś dla siebie.

Orzeszek – Bardzo twarda skorupa i ochrona potylicy. Duża waga, i mała przewiewność. Kask stworzony po to by upadać. Używany do jazdy na BMX, deskorolkach i innych sportach gdzie upadek stanowi ich nieodłączną część ich uprawiania.

W naszym sklepie posiadamy w ofercie uznane kaski marek POC i ABUS.

Szczególnie warto zwrócić uwagę na najwyższy model kasku miejskiego ABUS-a – PEDELEC 2.0 ACE. Jest to kask specjalnie przystosowany do poruszania się na rowerach elektrycznych. Zaprojektowany zgodnie z normą NTA-8776 specjalnie ustanowioną dla kasków dedykowanych rowerom elektrycznym. Kask ten wygląda jak standardowy rowerowy kask, ale jest przystosowany do uderzeń przy większej prędkości i chroni większą część głowy. Konstrukcja składa się wytrzymałej poliwęglanowej skorupy, we wnętrzu zaś miękkie elementy wyściółki zapewniają wygodę użytkowania. Posiada on również przednią szybkę, chroniącą przed owadami, czy deszczem wpadającym do oczy. Można korzystać z niej – nie zdejmując okularów. A propos deszczu – kask ma ukryty kaptur przeciwdeszczowy! Czerwona lampka ostrzegawcza zintegrowana w tylnej części skorupy dodatkowo zwiększa nasze bezpieczeństwo. Należy też wspomnieć o doczepianych ocieplaczach uszu – na zimniejsze dni.

Jak sprawdzić czy mamy dobrze dopasowany kask? Przede wszystkim po tym, czy jest wygodny. Dobrze dopasowany kask nie powinien nas uciskać, nie może też być zbyt luźny. W każdym z naszych kasków w ich tylnej części znajduje się regulacja. Zakładamy dany kask, zapinamy klamrę pod brodą, i zaciągamy tylny pasek regulacji szerokości. Sprawdzamy czy kask nie jest zbyt luźny. Łapiemy go obiema dłońmi i próbujemy nim poruszyć. Na boki, do przodu i do tyłu. Powinien przylegać do naszej głowy z każdej strony. Jeśli pomimo zaciśnięcia tylnego paska, jesteśmy w stanie zmienić położenie kasku na tyle, aby np. zachodził nam na oczy, czy po prostu czujemy luz, powinniśmy zmienić kask na mniejszy.

Jest jeszcze jedna ciekawa rzecz związana z kaskami. Istnieją opinie jakoby kask wcale nie zwiększał bezpieczeństwa na drodze. Stawiana jest teza, że ludzie posiadający kask jeżdżą bardziej brawurowo, co skutkuje zwiększoną ilością wypadków. Inni uczestnicy drogi, widząc rowerzystę w kasku, również traktują go z mniejszą uwagą. Nie można jednak zwalać winy za wypadki tylko na uczestników ruchu drogowego. Istotną rzeczą jest zarówno uniknięcie uszczerbku na zdrowiu, jak i zabezpieczenie się w razie wypadku. Poprawa jakości infrastruktury rowerowej, zwiększanie świadomości kierowców wszelkich pojazdów o czyhających niebezpieczeństwach powinna iść w parze z dbaniem o sprzęt.

pixel